Procesy integracyjne

Danie dnia

Tamtejszy chłop po¬zostawał w swej masie elementem wrogim wo¬bec szlacheckiego aparatu przemocy, obcym wobec Rzeczypospolitej. Znajdował sojusznika nie tylko w części mieszczaństwa ruskiego, ale również w prawosławnej hierarchii kościelnej i w specyficznej grupie społecznej, jaką stano¬wili zaporoscy Kozacy. Stąd klasowa świado¬mość chłopa ukraińskiego (przejawiająca się przede wszystkim w dużym ładunku niechęci lub nienawiści wobec szlachty polskiej i spolo-nizowanej) była o wiele silniejsza niż chłopów na ziemiach etnicznie polskich. Zaważyła na tym silnie unia brzeska oraz polonizacja szlachty. W stosunku do Kozaków konflikt religijny i narodowościowy przez długie lata nie miał szczególnego znaczenia, wtedy zwłaszcza, kiedy związki z Rzecząpospolitą i jej systemem spo-łeczno-ustrojowym przynosiły im doraźne ko- rzyści. Kozacy uważali się za grupę nieskończe-nie lepszą od zwykłych chłopów i tzw. czernią pogardzali. Nierzadko też — w pierwszej poło-wie XVII wieku — odgrywali rolę narzędzia ucisku w ręku magnatów ukrainnych, służąc w ich chorągwiach nadwornych, bądź też po prostu w rękach państwa, służąc w chorą¬gwiach komputowych. W okresie wojen z Mo¬skwą i Szwecją w pierwszym dwudziestoleciu XVII wieku Kozacy współdziałali z wojskiem polskim lub na własną rękę, ale przy cichym poparciu króla i możnych urządzali łupieżcze wyprawy w głąb państw ościennych: Rosji, Turcji, Mołdawii. Równocześnie jednak coraz bardziej stawali się żywiołem, który wyłamy¬wał się ze sztywnych ram feudalnej struktury społeczeństwa.

Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972