Nie mamy żadnych właściwie danych, mo-gących określić stopień świadomości narodo¬wej chłopów. Należy przypuszczać, że w pier¬wszej połowie XVII wieku mógł on ulec — w porównaniu z wiekiem poprzednim — pew-nemu osłabieniu w związku z powrotem chło-pów do gospodarki naturalnej oraz z brakiem wyraźnego zagrożenia zewnętrznego, które dla pogranicza krzyżackiego musiało być ongiś czynnikiem pobudzającym świadomość narodo-wą. Istotnym jednak, jak się wydaje, przeło-mem na tym polu był najazd szwedzki i ogól-nonarodowa walka przeciw okupantowi. Za-pewne chłopi widzieli w najeźdźcy przede wszystkim „lutra", innowiercę, a zwłaszcza wtedy, gdy profanował miejsca katolickiego kultu religijnego. Z drugiej jednak strony wi-dzieli w nim — świadomość ta zapewne nara-stała stopniowo — wroga swego króla, kogoś obcego, mówiącego innym językiem i posiada-jącego inny obyczaj. Zupełnie odmienna sytua-cja istniała wśród chłopów ukraińskich, biało-ruskich i litewskich. O ile chłopi polscy mówili tym samym językiem, co właściciele ziemscy, chodzili — na ogół — do tego samego kościoła, śpiewali te same pieśni religijne i w jakiejś przynajmniej mierze obcowali z dorobkiem polskiej kultury narodowej, o tyle chłopi ruscy w wieku XVII napotykali w szlachcie nie tylko obcy im element klasowo, sprawujący nad ni¬mi władzę, ale równocześnie mówiący innym językiem i w dużej mierze należący do innego wyznania.
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
